Monic pamiętała swoje 10 urodziny. Ostatni dzień, w którym czuła się
dobrze. Uciekła z domu, który zapadł się pod ziemię, ale oni zginęli. Zginęli
wszyscy jej najbliżsi. Teraz jest sama, siedzi w lesie i wspomina swoje cudowne
10 urodziny. Świat wybija sam siebie. Skończyła jej się woda, jedzenie, a do
najbliższego domu, czy schronienia jest jeszcze parę kilometrów. Ona ma dość,
dość walki o życie, chce po prostu zasnąć i nie bać się że ktoś ją zaatakuje
dla mięsa. Szerzy się kanibalizm, bo większość ludzie nie umie znaleźć
zwierzyny i jej upolować. Monic pamięta smak ostatniego królika, którego jadła.
-Monic musisz przeżyć.
-Daniel, ja i ty wiemy że umarłeś- to że jej mózg sprawiał by widziała
swojego zmarłego przyjaciela bolało.
-Wyrosłaś Monic, wyładniałaś
-Daniel proszę cię odejdź, nie chcę płakać
-Monic wstawaj!- dziewczyna podskoczyła na równe nogi. Róg myśliwski,
porwała torbę z ziemi. Musi uciec, mogą ją znaleźć, mogą upolować. Robi tylko
parę kroków. Widzi grot strzały od kuszy w swoim ciele, te strzały są inne,
dobrze je znała.
-Daniel pomóż mi!***
Zagadka:
Proste historia: Dlaczego powstał proletariat miejski?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz